wtorek, 4 lipca 2017

Kropla przepełniła kielich - czyli jak radzić sobie z gniewem.



Co to za stan?
To etap kiedy przez całe życie  już tyle nam się nazbierało, że wystarczy "kropla" byśmy wybuchali gniewem.
Dana osoba doświadcza tylu stresów i lęków, że najmniejsze denerwujące zdarzenie, może być tym momentem BOOM. Tak ładniej mówiąc :):)

Osoby które syndrom mają na stanie w swojej psychice, czasami same są zaskoczone, że tak zareagowali.
Często skarżą się na sprawy, które wcześniej ich nie irytowały,
Mogą być rozdrażnione bez powodu, w sklepie, na drodze itd.

A wszystko przez to, że ich pokłady emocjonalne wyczerpały się dawno temu, jak musiały radzić sobie z dużym, poważnym stresem. Teraz jest im trudniej znosić nawet małe przeszkody.

Często zastanawiam się czy mnie to nie dotyczy przypadkiem.
Dlatego postanowiłam temat omówić.:)


Jak radzić sobie z WŁASNYM GNIEWEM?

Kiedy grozi nam gniew?
  • gdy ktoś narusza nasze prawa
  • kiedy grozi nam strata czegoś/kogoś
  • gdy czujemy się bezradni.lekceważeni itd
1. Najważniejsze to podejść realistycznie do sprawy.Oczywiście nasz gniew ma uzasadnione przyczyny (bardzo często) ale nie można dawać mu pola do popisu. Ocenić sytuację - to istotne. Czasami okazuje się że niepotrzebnie wybuchliśmy, za szybko (to ma swoje głębsze podłoże we wcześniejszych doświadczeniach, które zebralismy na przestrzeni lat. Szybciej reagujemy w ten sposób)

2. Niektórym pomaga skupienie się na czymś. 
To jest ta zasada znana z amerykańskich filmów "liczenie do stu" :) albo moja zasada - powtarzanie sobie "tylko spokojnie, tylko spokojnie" można też skupić się na jakimś przedmiocie. analizowac go w myślach, byle zająć mózg.

3. Oddychanie przeponowe. Do momentu aż poczujesz przypływający spokój.

4. Pomocne jest wyjście z miejsca w którym tego gniewu doświadczyliśmy. Mi to pomaga. Szybciej dochodzę do siebie.

5. Włączyć kawałek który nasze mózgi rozluźni. (na mnie to nie działa. Jako tako działa na mnie tylko wtedy kiedy słucham muzyki przy bardzo dobrym humorze, wtedy mam więcej energii)

6. Aktywność fizyczna. Odwieczny ratunek dla rozgniewanych. Kiedyś myślałam ze to czcze gadanie. "ćwicz, to będziesz zdrowy, rozluźniony, pozbędziesz się stresów itd" Dzisiaj jestem bardziej doświadczona w temacie i potwierdzam, że zmęczenie fizyczne nieźle poprawia nastrój, odpędza gniew. Ale taka forma jak np. joga. też jest super. Miałam okazję parę razy porozciągać się w ten sposób, sam fakt, że joga jest spokojnym zajęciem, zmusza nas do wyciszenia. :):)

7. "to nie jest warte tego wszystkiego" "szkoda mojego życia na to" - uwielbiam te zdania, są mi bliskie. pomagają.

Oczywiście czasami jesteśmy w takiej sytuacji, że gniew minie ale i tak trzeba dany problem ruszyć.

co wtedy?

Sprawdzajmy fakty. Częste konflikty powstają wtedy, kiedy ktoś nie ma pełnych informacji na dany temat. Bywa że jak już w trakcie dowiedzą się o sprawie, poznają wyżej wspomniane fakty, to dalej kontynuują kłótnię. Po co? Bo boją się przyznać do pomyłki, boją się teraz wycofać, poddać się, to dla takich ludzi równoznaczne jest z utratą twarzy.

Żeby nie wyjść więc na podobnego dupka, warto wiedzieć "o co dokładnie chodzi w naszym konflikcie".  Denerwują mnie osoby które pożerają mnie, wszczynają awantury, o cos czego dobrze nie poznali.

***
Pamiętać trzeba że to nasz gniew.
Nie czyjś.
TYLKO NASZ.
Więc to nas będzie niszczył, to w nas będzie drążył tunele, to my będziemy czuli to co czujemy.
Po co?
Proste pytanie:
Po co nam to? Po co zaśmiecać swoje życie gniewem?
Jeśli już nas dopada, bo każdy ma prawo być zły, to trzeba się go pozbyć, odciąć się i pójść w druga stronę.

Gdy kąsają:
Bądź asertywny - to działa. warto się nad tym zastanowić.
  • wypowiadaj zdania w pierwszej osobie
  • wyjaśnij awanturnikowi, że nie zależy ci na kłotni, chcesz tylko porozmawiać, coś zrozumieć, do czegoś wspólnie dojść. (uwielbiam tą metodę, dużo mnie kosztuje za każdym razem, bo moi "przeciwnicy" często są okropnie zatwardziali i jak nie będą górą, jak mi nie pokażą gdzie raki zimują, to chyba umrą. ale nadal walczę, nadal metodę stosuję, z lepszym lub gorszym skutkiem)
  • powiedz że chcesz aby wasze stosunki były zdrowe, że chcesz by było jak zawsze/jak dawniej.
  • panuj nad swoją mowa ciała. np. nie wymachuj łapami.
  • Pamiętaj, że nie każdy będzie zadowolony z twojego podejścia. dla niektórych to dodatkowe pobudzenie do akcji, do podgryzania. 
  • mów stonowanym tonem. Uspokoimy siebie ale też i często rozmówcę. (lub krzykacza :D )


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz