środa, 21 czerwca 2017

Poznawanie nieznanego.


"Jedynie niepewni potrzebują pewności"
Od tego zdania wszystko się zaczęło, zarówno w mojej głowie jak i teraz, w dzisiejszym wpisie.

Często rezygnowałam z nieznanego na rzecz bezpieczeństwa.
Taka ostrożnisia ze mnie.

Utożsamianie nieznanego z niebezpiecznym, to coś co znam dobrze. Długo podobne zdanie wyrażałam.
90% mojego mózgu było za ostrożnością, bezpieczną nudą i nijakością.
Po większych zmianach w życiu przewartościowałam całość i oto efekty.
Poznawanie nieznanego nie jest wcale złe. Co ciekawsze, jest wręcz mega rozwijające.

Nieznane jest źródłem nie tylko rozwoju, co każdy doskonale wie, ale także i emocji.

Dlaczego powstrzymywałam się przed nowym?
Rezultaty takich poszukiwań mogą zaskakiwać, ranić, człowiek nie jest na to przygotowany, nie wie co go spotka i boi się że będzie źle.
W końcu niepewni ludzie muszą się czymś pewnym otaczać.
Nadal jestem tą osobą, wszystkiego zmienić się nie da i właściwie nie chcę zmieniac całości.
Jednak dopuszczenie świeżości, zmiana spojrzenia, daje poczucie pełni życia.
Dodaje odwagi.
Dodaje chęci do życia.

Co najlepiej wspominamy w życiu?
Chwile kiedy wyszliśmy poza własne bezpieczne schematy. Chwile w których poznawaliśmy nowe miejsca, ludzi, świeży świat od innej niz dotychczas strony.
***

Podzielę się przykładami zachowań wynikających z lęku przed nieznanym.

1. Niektórzy nie lubią nowych potraw. Wolą bezpiecznie trzymac się znanych im przepisów. a przecież możemy rozwinąć swoje smaki, poznać świat gastronomii od innej strony. Staniemy się wielkim kulinarnym fanem np. kuchni meksykańskiej. Odkrycie nowego smaku to eksplozja radości.
Człowiek który smacznie zje jest szczęśliwy. Można zaobserwować ile emocji wywołuje jedzenie.
Pamiętam moment kiedy przekroczyłam barierę kulinarną. To co dzięki temu poznałam, do dzisiaj mnie zachwyca. Nowy świat na języku :)

2. Noszenie wciąż tego samego. Jeden styl ubierania. Pamiętam swój moment "poznania" doskonale. W końcu każdy zapamiętuje przełomowe momenty, którym towarzysza liczne emocje.
Kiedyś były jedynie bezpieczne dżinsy, dobre na wszystko, wygodne i wpasowywały się w styl "wiecznie na sportowo" :D Kiedy odpusciłam sobie złe ocenianie siebie, niska samoocena poszła spać, to okazało się że zawsze ale to zawsze chciałam ubierac sie inaczej. Marzyłam o sukienkach, legginsach, spódniczkach... To był ogromny przełom w moim życiu.Jestem przez to szczęśliwsza.
I czego było sie tu bać?

3. Czytanie tej samej prasy, słuchanie ciągle tych samych poglądów, tej samej muzyki.
Trzeba otworzyć się na rózne opinie, na cały świat.

4. Oglądanie tych samych filmów. Jednego gatunku.
Przestawiłam się dzięki mojej najukochańszej połówce.
Negowałam wiele gatunków. Uparcie, bezpiecznie trwałam przy tym co znałam i lubiłam od lat. Teraz poznałam niektóre na nowo po wielu latach i stwierdziłam, że westerny nie są beznadziejne :D, horrory bywają ciekawe itd.

5. Mieszkanie w tym samym mieście/kraju/otoczeniu. Wiecie co? Gdybym była przy kasie, miała możliwości zmiany, to chciałabym zmienić otoczenie na nowe. Zamieszkać gdzieś na "świeżo" Znaleźć coś gdzie naprawdę czułabym się idealnie. Najgorsze to takie zasiedzenie, które niczego fajnego do życia nie wnosi.

6. Odmowa wysłuchania opinii innych ludzi. Czasami warto posłuchac i przyswoić coś dla siebie. Rozwinąć się dzięki temu. Kto wie, może czyjeś prawdy trafią do nas?

7. Niechęć do zaangażowania się w coś nowego. Bo np. nie umiem tego robić, nigdy nie robiłem wiec nie chcę wyjść na debila. Bezpiecznie jest wiec odejść.  "nie jestem w tym dobry" itp. Znam to. Do dziś została mi ta bariera do pokonania. Zaskakujące jest w tym to, że barierę przed nowym mam wtedy kiedy jest świadek :D gdy jestem sama to chętnie próbuję i nie zwracam uwagi że jestem laikiem.

8. Unikanie ludzi, których w głowie sobie zaszufladkowałeś. np. ten to komuch więc feee, ten pedał to beee, tamtego nie chce poznawac nawet bo to żyd, cygan itd. Nie można się tak ograniczać. Znam osoby, zapewne kazdy z nas takie zna, które przypinaja łatkę człowiekowi i potem patrzą jak na zło świata, na kogoś gorszego. Bardzo tego nie lubię. Staram się unikać głupich "oznakowań"

9. Zostawanie w pracy, ktorej nie lubisz tylko dlatego, bo boisz się nowego miejsca.

10. Pozostawanie w nieudanych związkach. bo przecież to jest ci znane, a co cię spotka kiedy zostaniesz sam? kiedy poznasz kogoś nowego?

11. Odwiedzanie tych samych miejsc.

12. Najgorsze. Określanie wartości przedmiotów przez pryzmat kasy. Jak coś było drogie to jest fajne, bo posiadanie tego jest wskaźnikiem twojego sukcesu. bla bla blaaaaa Takie bezpieczeństwo urojone. Rzeczy nieznane których nie da się przeliczyć na kase, wzbudzają w ludziach niepokój.

13. Unikanie innych ludzi ze względu na strach przed rozmową na nieznane tematy. Wmawiasz sobie ze oni sa mądrzejsi, utalentowani, wiec o czym ty mozesz biedaku nawijać?

14. Karanie siebie za niepowodzenia. Coś się nie udało - BACH, jesteś kimś gorszym, nieudacznikiem itd.

15. Brak odwagi by zboczyć z ustalonej trasy.  Opowiadałam wam kiedyś, jak fajnie było doświadczyć NOWEGO. <TU> jest ten wpis. Uwielbiam tak robić do dziś :D Dużo radości, emocji. wspaniałe momenty życia. "Poznawanie nieznanego";);)

16. Ograniczanie się w seksie. Zawsze tak samo. Po co zmieniać. A może własnie fajniej będzie kiedy się doda to i owo, zmieni miejsce, pozycje itd. Ma być fajnie. To najważniejsze.

17. Unikanie pewnych rodzajów zajęć, których nigdy nie probowałeś. np joga, poker, kafelkowanie :D

Każdy pewnie stworzyłby własną listę, rozbudowal to i owo. Ja dodałam kilka swoich i kilka zaobserwowanych ze świata, książek itd.

Warto brnąć przed siebie, rozglądać się wkoło, doświadczać, próbować, żyć inaczej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz