czwartek, 8 czerwca 2017

8 sposobów na...



Poczucie winy skupia się na PRZESZŁOŚCI
niepokój na PRZYSZŁOŚCI.

I tak sobie myślę by dzisiaj przedstawić 8 sposobów na NIEPOKÓJ.

1. Najlepszym lekiem na zamartwianie się jest działanie.
Ważne pytanie, które warto sobie postawić w trakcie zamartwiania:
"Czego w tej chwili unikam? Przed czym uciekam w zamartwianie się?"
Okazuje się często, że to obrona przed działaniem. Dlatego warto stawić czoła raz a porządnie, załatwić sprawę, odhaczyć i uwolnić umysł od niepokoju.

2. Moje ulubione :)
Tłumacz sobie absurdalność zmartwienia.
Można pod nosem zadac sobie w takich momentach pytanie:
"Czy mój niepokój cokolwiek zmieni?"
Nie wolno podchodzić do tego zbyt luźno, tylko skupić się na tym pytaniu.
głębsze zastanowienie nad tym - gorąco polecam. Potrafi postawić do pionu.Wrócić na dobrą drogę:)

3. Wyznacz sobie czas na zamartwianie.
ok. rano dam sobie 10 minut by pomarudzić na temat A, B czy C naszej małej osobistej katastrofy, może wieczorem jeszcze z 10 minut :) Wybieram JEDNO zmartwienie, nie więcej.
Resztę odłóż na później. Pomartwisz się innym razem :D jak będzie czas :D
Niektórym pomaga takie podejście by w ostateczności zrozumieć, że szkoda czasu np.każdego poranka. Można wiele innych rzeczy zrobić w tym czasie.
Pomaga też kontrolować zmartwienia.

4. Dla bardziej chętnych metoda nr. 4
Zrób listę zmartwień.
Te którymi martwiłeś się rok temu,miesiąc temu i tydzień temu.
Pomyśl ile z tego w ogóle się wydarzyło, czy zamartwianie się wypisanymi rzeczami w czymkolwiek pomogło.
Co nam to da?
Przekonasz się że zamartwianie to podwójne marnotrawstwo czasu.
Bo nie dość że na przyszłość nie wpłynie :) - co już wiemy, to często okazuje się jeszcze, że nasza 'katastrofa" nie była taka straszna, czasami wychodzi na to że katastrofa okazała się dobrodziejstwem. w mysl zasady: "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło"

5. Najgłupsza opcja według mnie.
Zademonstrowanie komuś naszego zamartwiania.
"Proszę popatrzyć, za chwilę zacznę się martwić"
Nigdy tego nie rozumiałam. Nie czułam potrzeby wliczania tego w sposób na zamartwianie.

6. Zadaj sobie pytanie: "Jaka jest najgorsza rzecz która moze mi się przytrafić?"
"jakie jest prawdopodobieństwo że się przydarzy?"
Ma to pomóc zrozumieć jak bezsensowny jest nasz niepokój.


7. Zrób coś na odwrót.
Jeśli martwisz się że kiedyś zabraknie ci pieniędzy, to zacznij je wydawać.
Jeśli boisz się podróżować pociągami, to właśnie dzisiaj wybierz się gdzieś na krótką przejażdżkę.
itd.

8. Pomysłowo i aktywnie stawiaj czoła zmartwieniom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz