niedziela, 14 maja 2017

Dieta i treningi. ZACZYNAM na poważnie.

Stało się.
Nadszedł czas totalnego wzięcia się w garść.
W poniedziałek zaczynam pierwszą w swoim życiu dietę.
Sama nie wiem co powinnam czuć, czy radość czy może bardziej przerażenie :D

Pierwsze zakupy poczynione.


Jakimś cudem dostałam wszystko w Biedronce i zapłaciłam 38zł, wiele składników będzie jeszcze na kilka dni, więc cenowo źle nie wyjdę.

Zarówno dietę na miesiąc jak i plan treningowy został ułożony przez ludzi, którzy się na tym znają, nie to co ja, zwykły amator, kombinator.
Boję się że będę cierpiała podczas jedzenia :D

Najgorsze że muszę przekonać się do piersi z indyka i żurawiny ale to i tak o niebo lepsze zapewne niż brokuły :D:D

Postaram się w ten sposób rozwinąć na blogu swój kącik kulinarny, bo ma zastój z powodu braku przyrządzania czegoś nowego :):)
Teraz pod dostatkiem mam nowych kulinarnych wrażeń.
Będzie co fotografować i o czym pisać.

Może komuś zasmakuje;) Kto wie.
***
Zestaw ćwiczeń w żaden sposób mnie nie przeraża, nie mam też lęku, że coś będzie za trudne. Po prostu wiem, że wszystko ogarnę.
Tylko ta dieta... martwię się że z każdym kęsem będe walczyła.
Ale dla chcącego nic trudnego.
Musi byc ok.
Będę się starała.

Najgorzej z rodziną.
Muszę się uzbroić w cierpliwość i siłę by przebrnąć przez ich słowa.
Mam swój cel.
Niech będzie niczym klapki na oczach :)
Polecę z tematem, pewnie że tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz