środa, 1 marca 2017

Czuję wiosnę. Segregacja życia.


Uwielbiam wiosnę.
Niby zwykła pora roku, a tyle zmienia w życiu człowieka.


Wracają chęci do życia. Moja samoocena ma się lepiej niż kiedykolwiek.
Segreguję, pakuję, sprzątam, sprzedaję.
Wiele sytuacji staje się lżejszych. Mam wrażenie, że wiosną kłopoty są mniejsze.
Przynajmniej mniej bolą :) ...

Postanowiłam wrócić do ćwiczeń:) Pierwszy dzień za mną.
Ograniczam jedzenie. A słodkie będę jadła tylko kiedy poczuję ogromną potrzebę na cukier :)
Podjadanie jest najgorsze.
Regularne przyjmowanie stałych leków już w sobie wyrobiłam.
Skończyłam z sentymentami i postaram się sprzedać wszystko to, czego nie chcę, z czego nie korzystam.
Wywalę niepotrzebne graty i nie dam sobie wmówić, że wszystko się przyda. (bo przydaje się od kilku lat... leżąc na półce lub w kartonach na strychu)
Posegreguję wszystkie miejsca w domu.
Dziś skończyłam segregować leki :)

Segregacja książek w 90% skończona.

Budzi się do życia cały świat. Ja też powinnam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz