niedziela, 5 lutego 2017

Pozytywny STYCZEŃ. (1)



To taki mój mały projekt blogowy. :)

Rok -> 12 wpisów -> jeden na miesiąc.

Celem jest podsumowanie minionego miesiąca w najbardziej pozytywny sposób.
Codziennie spotykają nas różne sytuacje. Często mało fajne.
Miło będzie kiedy skupię się tylko na najlepszych momentach życia. :)
Pisząc pierwszy post byłam lekko mówiac zdumiona, że przez 4 tygodnie tyle dobrego mnie spotkało.
Spojrzenie na to z innej perspektywy poprawiło moje samopoczucie.
Miewam nadal depresyjne epizody, a chciałabym wrócić w pełni do dawnej optymistycznej siebie.
To jest po części lekarstwem. :)

Odebrałam wyniki swojej pierwszej cytologii.

Pierwszy raz miałam okazję korzystać z myjni samochodowej.

Pierwszy raz jadłam chleb upieczony w warunkach domowych (przez mamę P.).
Był bardzo smaczny mimo, że ciemny. A za ciemnym pieczywem nigdy nie przepadałam.


Kupiłam konsolę. Pierwszą w swoim życiu.


 Spełniłam kolejne marzenie - wiele miesięcy oglądaną, wymarzoną, wyśnioną komodę.
Trafiła w mój gust zanim jeszcze była tak popularna.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz