niedziela, 26 lutego 2017

Pozytywny LUTY (2)

Kolejna część z "pozytywnego roku".
(styczeń TU)

Miły weekend spędzony z P. drepcząc po plaży.

Załapałam się na uwielbiane przeze mnie spaghetti robione przez mamę P.
Pozytywne napełnianie brzuszka :D

Udało mi się naprawić kran w łazience. Będę hydraulikiem :D Jestem z siebie dumna.

Odwiedził mnie biały gołąb. Spędził tydzień na podwórku.


En face wygląda jak napakowany gość stojący na bramce w nocnym klubie.



To co przestało być mi potrzebne, wreszcie poszło na sprzedaż.
Dziwnie jest pozbywać się swoich rzeczy


Zrobiłam smaczne ciasto. <tu przepis>

Zwiedziłam jak za starych dobrych czasów miejsce w którym nigdy nie byłam i nawet nie miałam pojęcia że kiedykolwiek będę.

Spełniłam kolejne marzenie i wreszcie mam porządny stolik. Brakowało mi czegoś takiego.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz