poniedziałek, 2 stycznia 2017

Postanawiam...

Postanowienia na nowy rok? Czy ktoś jeszcze je tworzy?
W ogóle czy jest sens?
Zauważyłam, że ludzie dzielą się na:

A) robiących postanowienia. "jak wszyscy to ja też"
B) olewających postanowienia. "bo nie i basta!"
C) bez ujawniania innym. "Skrytożercy samotnie dążący do celu" :D
D) wraz z ogłaszaniem światu/rodzinie/fejsbukowi. "Obnażeni wariaci" :D
E) z dużym zapałem ale z szybkim wypaleniem "Wow! fajnie! super! ale już mi się nie chce..."

Niektórzy podejmują decyzje za mnie :)
np. że już pora na dzieci...

A ja?


Mam kilka. Nie będę uparcie szarpała się z listą, a jedynie wzorowała się na wstępnych planach, które mają mi polepszyć życie. :)
/to mają być wskazówki a nie nakazy/
  1. Pić więcej wody. Pod wieloma względami będzie to dobrą decyzją.
  2. Oddać rower do serwisu. Pierwszy raz. W obcym mieście. Nawet nie wiem jak go tam przetransportuję. Ale trzeba i już. Męczy mnie ten kłopot od zeszłego roku.
  3. Uregulować sprawy zdrowotne. Ostateczne starcie. Jednym ruchem mogę zyskać lepsze życie. Jeśli się uda, to pozostanie mi tylko cieszyć się i budować NOWE.:) Wierzę, że wygram drugą szansę.
  4. Zobaczyć nowe miejsca. Bez tego pkt. nie można żyć :)
  5. Dać odpocząć paznokciom. I zadbać o to co odpuściłam sobie dawno temu.
  6. Zadbać o kondycję. Bardzo chcę zrealizować ten pkt. Wierzę, że jestem gotowa
  7. Kupić konsolę :D:D:D
  8. Przymykać oko na niedokładność. Pomyśleć o sobie.
  9. Unikać niepotrzebnego wyprowadzania się z równowagi. Nie dam się innym pożreć i wypluć.
  10. Nie umiem pogodzić jednego: Jak biegać z aparatem w plecaku? Wyjść pobiegać a przy okazji zatrzymywać się w fajnych miejscach by coś ustrzelić, to u mnie podstawa. W podobnych sytuacjach nie wiem jak się spakować by aparat nie ucierpiał, by woda się zmieściła . p.s chciałabym z kimś pobiegać. razem raźniej. Powstaje mniej barier psychicznych. (chociaż samotne wycieczki nie są wcale złe)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz