sobota, 24 grudnia 2016

Wigilia


Nie lubię oklepanych życzeń. Najgorsze te na fejsie. "wszystkiego najlepszego, wesołych świąt" rozbrzmiewa na prawo i lewo.
Staram się przymykać oko, zdaję sobie sprawę, że mogę po prostu być inna i nie rozumieć zalewania tablicy facebooka głupotami. Każdy jest inny i ma odmienną wrażliwość.



Przewijam dalej, dalej, dalej...
tolerancja zaczyna przechodzić, a w zamian pojawia się niechęć.
I tak niech zostanie :D
Wesołych świąt!!
Tolerancyjnych ;)


Zagadka świąt.
Zasiadam do wczesnej kolacji (bo nigdy nie jadam jej przed 20, a w wigilie jest zbyt szybko jak na mój gust). Na pierwszy rzut idzie zupa owocowa.
Biorę mało, bo chcę zjeść jeszcze odrobinkę sałatki i ryby.
Nie dość że jem jak ptak, niedojadam zupy (od lat tak robię...) to po niecałych 15 minutach dziobania w talerzu, jestem wręcz przejedzona.
Czy to ma sens?
Zwykły dzień - zjadam więcej niż w wigilię.
Wigilia - zjadam mniej i pękam jak w 9 miesiącu ciąży bliźniaczej.


W tym roku ubieranie choinki przebiegło w miarę gładko.
Szybko dało się osadzić ją w pojemniku, lampki nie były poplątane, ozdób nie było dużo.
Ubrana wbrew rodzinnej tradycji. Zamiast 24/12 rano, zabrałam się za kolczastą cholerę szybciej.
Z roku na rok tracę zapał do ubierania drzewka. Za dużo analizuję. Po co, na co, i tak zacznie się sypać, może niech jakieś dzieciaki z rodziny ubiorą. itp.
Zauważyłam, że i one stronią od tego zacnego zajęcia dekoratorskiego. 20 lat temu miałam większy zapał do obwieszania świecidełkami choinki. Rytualnie z tatą jeździłam wybierac najlepszą.
Starość idzie.
Albo to podepresyjne resztki zrujnowały dziecięce świąteczne zapędy.

****
Kolejne dwa dni poświęcam na dożarcie. Pewnie nie będę osamotniona w tym procederze :D
Dożerać trzeba, bo jedzenie zmarnować się nie może.
Najpiękniejsze jest to, że nie trzeba robić śniadań, kolacji, obiadków, bo wszystko jest i czeka na nasz gest :D

Największa niespodzianka: Wigilia, Karolina zjada jednego pieroga. Zimnego. :(
Przestałam być Polakiem?  :D

***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz