poniedziałek, 19 grudnia 2016

Dalajlama radzi.

Przez ostatnie stresujące dni mam kłopot ze snem. Rano ciężko zwlec tyłek z łóżka - trzeba odespać przecież.
Ale co to da?
Mam cichą nadzieję, że wraz z nowym rokiem będzie jeszcze lepiej.
Może uda mi się zakończyć największe trudności?

Ciągle napataczam się na "dobre rady Dalajlamy"
Ogarnijmy je tutaj.


  1. Miej na uwadze, że wielkie miłości i osiągnięcia niosą ze sobą wielkie ryzyko.
  2. Z każdej porażki wyciągaj naukę.
  3. Stosuj zasadę „trzech S”:
    • Szanuj siebie.
    • Szanuj innych.
    • Stań się odpowiedzialny za wszystkie swoje działania.
  4. Poznaj zasady, żebyś umiał je złamać, kiedy będzie trzeba.
  5. Nie pozwól, aby małe nieporozumienie zepsuło ważny związek.
  6. Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd, natychmiast zacznij go naprawiać.
  7. Pamiętaj, że czasami nie otrzymanie tego, czego pragniesz, jest niezwykłym fartem.
  8. Codziennie spędź nieco czasu w samotności.
  9. Otwórz się na zmiany, ale nie zmieniaj swoich zalet.
  10. Pamiętaj, że czasami milczenie jest najlepszą odpowiedzią.
  11. Żyj dobrze i uczciwie. Na starość będziesz mógł spojrzeć wstecz i radować się swoim życiem.
  12. Podstawą Twojego życia jest dom pełen miłości.
  13. Kiedy nie zgadzasz się z kimś, kogo kochasz, bierz pod uwagę jedynie obecny problem. Nie wracaj do dawnych sporów.
  14. Dziel się swoją wiedzą. To sposób na nieśmiertelność.
  15. Bądź dobry dla Matki Ziemi.
  16. Raz do roku pojedź w miejsce, w którym jeszcze nie byłeś.
  17. Pamiętaj, że najlepszy związek to taki, w którym wzajemna miłość przeważa nad wzajemną potrzebą.
  18. Oceniaj swój sukces pamiętając o tym, czego musiałeś się wyrzec, by go osiągnąć.
  19. W kochaniu i gotowaniu zatracaj się zupełnie.
Nawet mądre ;)

  1. Prawda.
  2. W moim przypadku najczęstszą nauką jaką wyciągam jeśli chodzi o relacje społeczne, to: "więcej nie wejdę do tej samej rzeki" Czy to dobrze? Nie mam pojęcia. W innych sprawach mam więcej chęci do próbowania. np. "Raz dosypiesz za dużo, to na przyszłość będziesz pamiętał, że by było smaczne to nie wolno przesadzić" ;) Szkoda, że w kontaktach z ludźmi tak szybko się zrażam i nie umiem przełożyć kuchennego kodeksu na życiowy :D
  3. Stosuję. Lubię. Jest dla mnie najważniejszym pkt. odkąd pamiętam.
  4. Nie lubię łamać zasad. :D W ogóle uważam, że zasady to wspaniała rzecz. Ostatnie lata to właśnie poznawanie i łamanie kiedy wymaga tego sytuacja. Jak widać, ludzie się zmieniają. Mam nadzieję, że zmieniłam się na dobre. Dobrze sie z tym czuję.
  5. Nigdy bym tego nie chciała. Lepiej przemilczeć, ochłonąć, ale nigdy nie niszczyć związku, który do tej pory dobrze funkcjonował. Najgorsze co może być to przez drobiazgi popsuć udaną relację. W końcu zawsze jest czas na konkretną bombę :D (Przynajmniej powód będzie odpowiednio porażający by zrywać kontakt i śmiertelnie się obrażać :D ) Tymczasem drobiazgi niech uchodzą mimo uszu.
  6. Najtrudniejsze jeśli ma dotyczyć relacji ludzkich. W porę "posprzątane i załatane" sprawy to najfajniejsze uczucie w stylu: "uciekłam z pod topora kata" :D
  7. oj tak! Wielokrotnie tak pomyślałam. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
  8. Moja specjalność ;)
  9. Gorzej kiedy nie wiesz co jest twoją zaletą. Zaczynasz zmieniać jak leci. Uważając, że opinia publiczna zawsze ma rację a nie to co czujesz, jak myślisz, co robisz. Przez częste przygaszanie, narodził się we mnie swego rodzaju konflikt pod czaszką. Sama nie wiem co jest moją zaleta i czy mam ich więcej niż 3. Zmiany natomiast sa ok, dopiero wtedy kiedy przeanalizuję że wniosą coś dobrego do życia.
  10. Milczenie - moja częsta odpowiedź. Często źle odbierana. milczenie jest moim sposobem na kłótnie. Wolę się zamknąć i odejść niż denerwować siebie i rozgrzebywać siedlisko żmij.
  11. To dewiza mojego taty. W domu zawsze powtarzali mi te słowa. Chyba Dobrze do łba mi nakładli, bo dla mnie to tez ważne i już dzisiaj zbieram plony uczciwości.
  12. Dom porównuję do schronu przed złem, gdzie nikt nie będzie nikomu robił krzywdy, ostoja spokoju i radość, że jest się razem. Marzę by w razie czego, gdyby zachciało mi się tworzyć własną rodzinę, to zasada "kochającego domu" byłaby normą. 
  13. Nałogowo powtarzam to tym, którzy uwielbiają w swoich sporach wyciągać brudy przeszłości. Zajmij się obecną sprawą. Najlepiej na tym wszyscy wyjdziecie.
  14. Lubię to. nie wiem czy umiem dzielić się wiedzą, bo jak coś powiem, to słyszę od najbliższych: "ty za dużo zawsze chcesz wiedzieć. my nie musimy" Dając mi sygnał, że dla nich ważne są drobne elemenciki całości w danej sprawie a nie dokładne rozgrzebanie tematu, które zawsze w życiu się przydaje.
  15. Tak. Świat jest taki piękny, wszystko jest piękne. Często myśl, że jest tyle gatunków ptaków, roślin, tyle ciekawych miejsc które odwiedziłam i które są na odległych listach sprawia, że mądrzej postępuje niż iles lat wstecz. Staram się zaszczepić w bliskich różne odruchy dbania o to co daje nam ziemia. By posłużyło nam życie na tej planecie jeszcze długo.
  16. Bardzo chciałabym to realizować. Częsciowo jak się głębiej zastanowię, to coś mi z tego wychodzi :D Najlepiej kilka razy w roku odwiedzałabym nowe miejsca, lub zdobywała nową umiejętność
  17. Prawda. Oby każdy taki był.
  18. Staram się.
  19. :D Stwierdziłam to dawno, że brak serducha przy garach psuje smak moich potraw. A miłość? jakże tak miało by być inaczej? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz