niedziela, 4 grudnia 2016

Choróbsko.

Gorączka spadła, postanowiłam więc wyjść z łóżka i przysiąść na chwilę przy laptopie.
Zmiana pozycji i mały spacer po domu jest dobry. Mam wrażenie, że robię się bardziej przytomna dzięki temu.



Kilka kroczków do zdrowia.
Zastanawiam się jak to możliwe że wirus mnie dopadł.
Uważam, chucham, dmucham, zwracam uwagę by nie przebywać w towarzystwie chorych ludzi, myję ręce jak oszalała, a teraz proszę. Stało się.
To troszkę jak policzek wymierzony sobie samej.
Coś w stylu: "uważajcie, tu jest dziura!" a sama w nią wlezę :D

***
Rozgryzłam temat GRYPA czy PRZEZIĘBIENIE.

W grypie:
  • bardzo wysoka gorączka, powyżej 39 stopni, silne dreszcze, gwałtowny rozwój infekcji
  • zmęczenie/osłabienie może trwać 3 tyg.
  • katar - nie zawsze.
  • ból głowy - nie zawsze.
  • ból gardła - czasem.
  • "łamanie w kościach" - bardzo silne.
  • kaszel - często.
  • często są powikłania. Szczepionki co roku sa inne no i wirus jest przyczyną tej imprezy.
w przeziębieniu:
  • temperatura powyżej 38 stopni jest sporadyczna, początek zazwyczaj łagodny.
  • męczymy się do 7 dni zazwyczaj.
  • katar - zawsze
  • ból głowy - bardzo często
  • ból gardła - bardzo często
  • łamanie w gnatach -nie zawsze.
  • kaszel - często.
  • powikłania są rzadko - i to duży plus, szczepień nie ma na tego wiruska.
Stwierdzam, że porządne przeziębienie powaliło mnie doszczętnie.
Analiza zakończona. :D
Szczęście, że to nie grypa.

***
Życzę wszystkim takiego pielęgniarza jakiego ja miałam.
Wybrał się do apteki, mimo że zimno i późno.
Przytulił.
W środku nocy podał leki, kiedy pogorszyło się, zamiast smacznie sobie spać i przekręcić się na drugi bok.
Kiedy mogę usnąć w jego ramionach, to połowa choroby odchodzi.
Kocham go za to.
Nie często ktoś był dla mnie tak troskliwy.
Doświadczałam różnych reakcji w życiu i nadal jestem w szoku, że On jest inny.
Nic złego nie mówi, tylko idzie do apteki. Sam z siebie.
Chciałabym by nigdy się nie zmienił.

Wytrwał nawet moje koślawe poczynania na konsoli :)
Mam stare lęki, że będzie na mnie zły jak inni, że będzie krzyczał, gniewał się, wyzywał, że nie robię tak jak powinnam, że się gubię, że się uczę.
Boję się uczyć przy innych. Boję się uczyć przy nim. Boję się prosić o pomoc, bo często doświadczałam negatywnych reakcji.

Jeśli dzięki niemu moje życie znajdzie poziom i harmonię, to będzie fajna odmiana.
Fajnie jest być z kimś kto nie robi problemów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz