sobota, 11 listopada 2017

Część 12. Pochwała.


Za mną pierwsze spotkanie po przymusowej przerwie.
Stresowałam się lekko kilka dni przed, problem tkwił w emocjach jakie miałam prowadząc krótką rozmowę SMS z psychobabką. Bałam się powiedzieć co wtedy o niej pomyślałam, ale jak zwykle to bywa, gdy tylko przekroczę drzwi kamienicy, to gadam jej wszystko jak na świętej spowiedzi. Jakbyśmy się znały lata.
Ufam w to że jest profesjonalistką w swoim fachu.

niedziela, 5 listopada 2017

Część 11. Pierwszy spalony.




Nie udało się dotrzeć na wizytę. Niestety.
Emocje jakie towarzyszyły mi w tamtym momencie są nie do ogarnięcia.
Męczyłam się w tym stanie od czwartku do soboty rano/

piątek, 3 listopada 2017

Ciasto podwójnie czekoladowe.


Ciasto:

2 jajka
100 g masła (które potem roztopimy)
1/2 szklanki cukru
170 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1/3 szklanki ciemnego kakao
2 łyżki kwaśnej śmietany
3/4 szklanki mleka

Ganache:

400 g czekolady (50/50 mlecznej i gorzkiej)
350 ml śmietanki kremówki 30-36 %
20 g masła

wtorek, 31 października 2017

POZYTYWNY PAŹDZIERNIK (10)



Dużo kursowania do Trójmiasta. Zwiedzam dworce kolejowe i z tego powodu narzekać nie mogę :)
Na foto dworzec/peron w Gdańsku Wrzeszczu.

sobota, 28 października 2017

Część 10. Kiełkujący ból.



Konsultacje psychologiczne zazwyczaj trwają do 3 spotkań.
Zastanawiałam się czy to już? Czy u mnie ten etap się już skończył?
Odpowiedź jest krótka i sensowna: NIE. Trwa nadal.
Mam tyle rzeczy do omówienia z pracy domowej, że konsultacja nadal trwa.
Ale są przebłyski.

niedziela, 22 października 2017

Jesienna wycieczka rowerowa.


Wybrałam się po kilku godzinach rozmyślania na wycieczkę.
Godzinną.
Rowerem.
Bez nabijania dobrego czasu. Chciałam skupić się na podziwianiu.
Było miło. Dla takich chwil warto żyć.

czwartek, 19 października 2017

Część 9. Pierwsze przebłyski na kozetce.


Co prawda kozetki tam nie ma, jest natomiast dosyć wygodna kanapa przykryta ciepłym kocem, w rogu świeci mała lampka, na parapecie stoi latarenka z tealightem w środku.
Ot i tyle. Wnętrze wydaje się być urządzone na szybko ale już na 4 wizycie poczułam, że mimo to jak tam jest, to dobrze mi się myśli w tym pomieszczeniu.
Postępy robię.
Małe, bo to nadal opowiadanie a nie jakas konkretna praca i omawianie problemów.